Okna pamięci – Mordechaj i Fajga Rozenknopf

Fot. Mordechaj i Fajga Rozenknopf z domu Ajzen, lata 20. XX wieku
Zbiory Szlomit Beck
Mordko Rozenknopf, urodzony w Chełmie ok. 1861 roku, był postacią znaną w lokalnej społeczności, uczciwy kupiec i głowa rodziny, o głęboko zakorzenionych wartościach. W 1884 roku poślubił Fajgę Ajzen. Wspólnie prowadzili dom, który stał się fundamentem wielopokoleniowej rodziny. Ich życie zawodowe koncentrowało się wokół handlu koszernym mięsem i wyprawionymi skórami – działalnością, którą kontynuowali w następnych latach ich synowie. Rodzina Rozenknopfów prowadziła w Chełmie cztery sklepy (m.in. przy ul. Jatkowej 7 i Lubelskiej 47), które obsługiwały zarówno społeczność żydowską, jak i polską – ta druga szczególnie ceniła wysoką jakość oferowanych produktów. Małżeństwo doczekało się kilkorga dzieci, których losy stały się odbiciem dramatycznej historii Żydów w XX wieku.
(dodatkowe informacje o rodzinie)
Najstarszym synem był Szraga Fajwel Rozenknopf, urodzony 9 stycznia 1887 roku. Poślubił Dwojrę Altę Prostak, córkę Moszego i Rywki Prostaków. Szraga Fajwel kontynuował rodzinny biznes. Miał siedmioro dzieci. Gdy wybuchła wojna, wierzył, że to tylko chwilowy kryzys, który przeminie. Jednak tragiczne wydarzenia przekreśliły te nadzieje. 3 grudnia 1939 roku został zamordowany przez Niemców podczas „Marszu Śmierci” z Chełma do Hrubieszowa. Jego żona, Dwojra Alta, oraz dwie najmłodsze córki Mina i Gita zostały zamordowane w obozie zagłady w Sobiborze. Trzy starsze córki Szragi Fajwla i Dwojry Alty – Lea, Pnina Perl i Chana zdołały ocalić życie. Uciekły do ZSRR we wrześniu 1939 roku wraz z dziećmi i mężem jednej z nich, Mordechajem. Ich historia zawiera element niemal cudownego ocalenia, Chana, najmłodsza z trójki, przyszła jedynie na stację, by pomóc siostrom wsiąść do pociągu. Nie planowała opuszczać miasta. Jednak zanim zdążyła wysiąść, pociąg ruszył i została zmuszona do wyjazdu. W ten przypadkowy sposób uratowała życie. Dwaj synowie Szragi – Arie i Icchak również uciekli do ZSRR. Arie wyjechał z żoną Tową pociągiem, natomiast Icchak, wówczas jeszcze kawaler, wstąpił do Armii Czerwonej. Po wojnie wyemigrował do Izraela, zamieszkał w Tel Awiwie i pracował jako malarz. Ocaleli dzięki ucieczce, ale ich trauma i rozłąka były doświadczeniem całego pokolenia. Inne dzieci Mordechaja i Fajgi również poniosły śmierć.
Mordechaj Rozenknopf został brutalnie zamordowany na ulicy w Chełmie w 1939 roku, a Fajga zginęła z rąk niemieckiego żołnierza, gdy siedziała na balkonie swojego domu. Ich historia została zapisana nie tylko w rodzinnej pamięci, ale także w „Księdze Pamięci Chełma”, stanowiąc świadectwo tragicznych losów wielu żydowskich rodzin.
Photo: Mordechaj and Fajga Rozenknopf née Ajzen, 1920s
Collection of Szlomit Beck
Mordko Rozenknopf, born in Chełm around 1861, was a well-known figure in the local community an honest merchant and head of the family with deeply rooted values. In 1884, he married Fajga Ajzen. Together, they ran a household that became the foundation of a multi-generational family. Their professional life revolved around trading kosher meat and tanned skins a business that their sons continued in the following years. The Rozenknopf family operated four shops in Chełm (including at 7 Jatkowa Street and 47 Lubelska Street), serving both the Jewish and Polish communities the latter especially valued the high quality of their products. The couple had several children whose fates reflected the tragic history of Jews in the 20th century.
The eldest son was Szraga Fajwel Rozenknopf, born on January 9, 1887. He married Dwojra Alta Prostak, daughter of Mosze and Rywka Prostak. Szraga Fajwel continued the family business. He had seven children. When the war broke out, he believed it was just a temporary crisis that would pass. However, tragic events shattered these hopes. On December 3, 1939, he was murdered by the Germans during the “Death March” from Chełm to Hrubieszów. His wife, Dwojra Alta, and their two youngest daughters, Mina and Gita, were murdered in the Sobibor extermination camp. Szraga Fajwel and Dwojra Alta’s three older daughters Lea, Pnina Perl, and Chana managed to survive. They fled to the USSR in September 1939 with their children and the husband of one of them, Mordechaj. Their story contains an almost miraculous element of survival: Chana, the youngest of the three, came only to the train station to help her sisters board the train. She did not plan to leave the city. However, before she could get off, the train started moving and she was forced to leave. In this accidental way, she saved her life. Szraga’s two sons Arie and Icchak also fled to the USSR. Arie left by train with his wife Towa, while Icchak, still single at the time, joined the Red Army. After the war, he emigrated to Israel, settled in Tel Aviv, and worked as a painter. They survived thanks to their escape, but their trauma and separation were experiences shared by the entire generation. Other children of Mordechaj and Fajga also perished.
Mordechaj Rozenknopf was brutally murdered on the street in Chełm in 1939, and Fajga was killed by a German soldier while sitting on the balcony of her home. Their story has been preserved not only in family memory but also in the “Book of Remembrance of Chełm,” serving as a testimony to the tragic fate of many Jewish families.

